29 gru 2013

Aleś przywalił "Kacie"

Na portalu "NaszeBlogi.pl" pojawił się kolejny tekst blogera "Kata" , tym razem krótki za to w swej wymowie bardzo odważny i na tyle interesujący iż postanowiłem w kilku zdaniach odnieść się do problemu , który i mnie od dłuższego czasu nie daje spokoju ...

Tekst jest na tyle krótki , że pozwolę sobie w całości go Państwu zacytować.

ZŁODZIEJE z PO i PSL

2013-12-29 11:53

Złodzieje z PO i PSL właśnie ukradli nasze pieniądze .Każdego z nas okradli na kwotę ok.7000 zł .Okradli nas w sumie jako naród na 150 miliardów . Przed nimi okradało nas OFE kradnąc 10% prowizji z naszych wpłat .Pod przymusem i karami ściągali składki by je nam na samym końcu zapieprzyć . Jak chcieliście ukrócić złodziejstwo OFE to trzeba nam było oddać te pieniądze . Nie jesteśmy ubezwłasnowolnieni , poradzimy sobie z mądrym inwestowaniem . Ukradliście nasze pieniądze złodzieje.Jednocześnie złodzieje zaplanowali już by nam nigdy tych pieniędzy nie oddać .Zaplanowali i zrobili wprowadzając nakaz pracy do 67 roku życia . Zakładam że 80% nas nie dożyje nawet tego wieku a wprowadzając odpowiednie zapisy zadbał złodziej o to by nasze dzieci nie dziedziczyły naszych pieniędzy . Naszą Polską rządzą złodzieje więc nie pozostaje nam nic innego tylko okazać im nieposłuszeństwo obywatelskie . Dlatego ja , kat obywatel Polski informuję ZUS iż od dnia 1 stycznia 2014 roku przestaję płacić na was haracz i jednocześnie zrzekam się roszczeń do tych pieniędzy które ukradliście moim dziadkom , rodzicom i mnie .Jeśli podejmiecie wobec mnie kroki prawne zmierzające do egzekwowania tego haraczu i kolejnego podatku to podejmę wobec was działania zmierzające do odzyskani pieniędzy , które ukradliście mojej rodzinie . Macie więc złodzieje propozycje i radzę z niej skorzystać .No i zadaję pytanie gdzie jest ta SOLIDARNOŚĆ i ta DUDA gdy złodzieje nas okradają ?

źródło : ZŁODZIEJE z PO i PSL

Aleś przywalił "Kacie"
...z grubej rury , bez ogródek wyłożyłeś karty na stół ,,,

Swoją drogą , nieco wcześniej postanowiłem sprawdzić w realu pewien pomysł który mi chodził od dawna po głowie ,,, Udałem się w tym celu do kilku pobliskich banków by spróbować dowiedzieć się czy byłoby możliwe samodzielnie odkładając co miesiąc z zarobionych pieniędzy odpowiedniej kwoty np.800 PLN na stałym koncie z 5% stopą zwrotu (dyskontu) , przez cały okres zatrudnienia - dajmy na to 40 lat , po czym zgromadzoną kwotę chciałbym podzielić na równe części i pobierać przez okres dajmy na to 15 lat czyli od przejścia na emeryturę aż do śmierci ) ...

Jak widać zupełnie przejrzyste finanse z wiadomą sumą zgromadzoną na koniec . Oczywiście , pozostała po ewentualnej mojej śmierci kwota zostanie w całości przekazana mojemu spadkobiercy ...

A jak to wygląda w praktyce . Otóż , okazuje się , że z banków które wówczas odwiedziłem żaden nie prowadzi tego typu usług , co więcej każda z zapytanych przeze mnie osób reprezentujących dany bank z szeroko rozdziawionymi oczami spoglądały na mnie niczym na dziwoląga ..

Jedna z tych Pań zgodziła się przeprowadzić symulacje takiej operacji i w dużym przybliżeniu podała mi sumę jaką po okresie składkowym dysponowałbym , po czym zgodnie z moimi sugestiami ową sumę podzieliła na 15 lat mnożąc każdy rok przez 12 miesięcy ...

Po wstępnym wymnożeniu okazało się , że suma jaką uzbierałem to ponad 1 milion i paręset tysięcy złotych z tym , że od tej sumy należy jeszcze odjąć tzw. "podatek Belki" czyli VAT od zysku . W przybliżeniu to wyniosło też nie mniej niż paręset tysięcy z ciężko zapracowanego grosza. Nawet po tak pokaźnym ogołoceniu konta suma jaką dysponowałem na koniec była na tyle duża iż pozwoliłoby to pobierać emeryturę w wysokości 20 tu kilku tysięcy złotych miesięcznie , przy czym pozostała suma na moim koncie w dalszym ciągu pracowała by na moją korzyść ,...

Przy obecnie proponowanych głodowych emeryturach w granicach 1100 - 1600 PLN /mc , suma o której wspominam powyżej jest niczym z kosmosu. Pomijam całą tę stronę związaną z obowiązkiem łożenia na obecnie pobierających emerytury , którym należałoby już o wiele wcześniej stworzyć osobny fundusz emerytalny ze środków pochodzących ze sprzedaży nierentownych molochów państwowych . Począwszy chociażby od rozkradzionych tzw. PGR-ów . Znakomitym źródłem sfinansowania tego odważnego przedsięwzięcia mogły być leżące na terenie niemalże całej Polski "źródła geotermalne" czy w końcu dochody z wydobycia "gazu łubkowego". Główny geolog profesor Jędrysek bardzo obszernie i bardzo pozytywnie wypowiadał się w tym temacie. Podobnie działo sie i dzieje nadal jeśli chodzi tak o sam gaz łupkowy jak i inne cenne zasoby złóż kopalnych zalegające pod powierzchnią na obszarze niemalże całej Polski. O węglu nie wspomnę. Za całą pewnością można by znaleźć wiele więcej źródeł dofinansowanie takiego projektu , jedyny problem tkwi zupełnie gdzie indziej. To temat na osobną notkę ...

Reasumując , w perspektywie mamy prócz pracy niemalże do samej śmierci (67 lat) , (jeśli jednak jakimś cudem dożyję do emerytury ) nędzną wegetację czyli utrzymywanie się z jałmużny zwanej dalej eufemistycznie "emeryturą".

Wypadłoby zatem zadać sobie podstawowe pytanie - po jaką cholerę potrzebny mi dziś zbankrutowany ZUS , nie wspominając już o mafii związanej z OFE , skoro i tak jeśli muszę chodzę do lekarzy prywatnie , leki wykupuję w cenie 100 % ich wartości ?

Do diabla jasnego , jak tu nie zgodzić się z tym o czym wspomniał w swej notce Kat !!!


"Andruch" /z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

13 lis 2013

Święto Niepodległości - 11 listopada 2013 w Krakowie

Chciałbym w tym miejscu choć w kilku zdaniach podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami z przebiegu trwających w Krakowie na Wawelu , uroczystości , z okazji ważnego dla każdego Patrioty i szczerze miłującego swą Ojczyznę - Polaka - Święta , czyli obchodzony 11 listopada Dzień Niepodległości...

Do Krakowa wybraliśmy się w trzy samochody , raptem kilkanaście osób. Mieliśmy przed sobą kilkaset kilometrów. Wybraliśmy autostradę A4 jako optymalną ale i najszybszą trasę wiodącą do celu . Nie przeczę , jechało się w miarę wygodnie , gdyby nie piekielne opłaty i to w kilku miejscach po drodze. Żeby było śmieszniej , z tego czego się dowiedziałem , wynika , iż ów dość krótki odcinek prowadzący z Katowic do Krakowa jest pod zarządem jakiegoś prywatnego zarządcy który na tak krótkim przecież odcinku ustawił aż dwie płatne bramki i aby je przekroczyć za każdym razem kasują aż ...po 9 PLN . Dla odmiany wcześniejszy odcinek prowadzący od Strzelec do Katowic jest pod opieką firmy państwowej stąd opłata wynosi tylko ...3.70 PLN !..

Z rachunku wynika , że za pokonanie owych 200 km tej prywatnej autostrady musieliśmy zabulić w sumie aż 36 polskich zł...

Cóż z tego , że jakiś czas temu paru "niezadowolonych" użytkowników tej trasy - wywaliło kilka takich "bramek" w kosmos . Nawet przegrany przez Zarz. Autostrady proces sądowy jaki wytoczyło kilku niezgadzających się na tak wygórowane opłaty - haracze - kierowców , nie zrobiło na nich większego wrażenia ...Jak widać zarząd tego prywatnego odcinka autostrady ma to w ...b.głębokim poważaniu ...Łupią nadal każdego kto w swej nieświadomości zapuści się w tamte okolice.

Wspomniałem o tej sprawie m.in, po to , by przestrzec potencjalnych jeleni wybierających się w przyszłości w tamte strony. Dziś bogatszy o to nowe doświadczenie wybrałbym trasę alternatywną , omijającą ten "niegościnny" zakątek Polski ,,,

Wracając zaś do sedna czyli obchodów święta Niepodległości należało by wspomnieć choć w kilku zdaniach o samym przebiegu tej wspaniałej uroczystości,,,

Oczywiście , nie uczestniczyliśmy w całości obchodów tego święta. Na Wawel dotarliśmy dopiero niemalże przed samą mszą św. w Katedrze Wawelskiej. W samej Katedrze dostojni goście z Węgier , czołówka "Prawa i Sprawiedliwości" z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele, licznie zgromadzone barwne poczty sztandarowe , niemalże z całej Polski . Katedra była wypełniona po brzegi , jedynie w kilku miejscach boczne nawy były luźniejsze.

Mszę św. celebrowało kilku duchownych w tym biskup prowadzący przewodnią celebrę ,,, Homilia była poświęcona bohaterskiej postaci z czasów Księstwa Warszawskiego a był nią sam Książę Józef Poniatowski... A wszystko to w nawiązaniu do obchodzonego dziś święta .

Po uroczystości kościelnej , nieopodal murów zamkowych zgromadzony tłumnie lud krakowski a także cała reszta przyjezdnych powitało gromkimi oklaskami wspaniałe wystąpienie Premiera Jarosława Kaczyńskiego. Naprawdę , serce rosło z każdym następnym wypowiedzianym zdaniem. Bynajmniej nie plótł bzdur , w rodzaju taniej tandetnej kiełbasy wyborczej . To było wystąpienie jeśli można tak to ując , jedno z najlepszych jego wystąpień jakie miałem okazję kiedykolwiek usłyszeć ...Zresztą , warto się samemu przekonać wystarczy obejrzeć załączony materiał filmowy.

Nie mniejsze wrażenie zrobiło na mnie także i wystąpienie delegata z Węgier o dość trudnym nazwisku do wymówienia , dlatego nawet nie próbuję go zapisać... Pamiętam jak nie mniej serdecznie przyjęto nas dwa lata wcześniej w Budapeszcie ...Ale o tym już kiedyś pisałem,,,

Miało być kilka zdań toteż aby nie zanudzać pomniejszymi szczegółami, pozwolę sobie w tym miejscu właśnie zakończyć tą swoją relację ,,

Galeria zdjęć :


Delegacja parlamentarna Klubu "Prawo i Sprawiedliwość" ...



 

Poczty Sztandarowe ...

 
 

Nie zawiedli także i przemili goście z Węgier ...


 
 
 

Delegacja Klubu GP z Opola

 
 
 
 





"Andruch" z Opola
/http://andruch.blogspot.com/

8 wrz 2013

Były muzułmanin ostrzega przed naiwnością wobec islamu


"Każdy muzułmanin to potencjalny terrorysta"

Tak napisał Arab - odstępca od islamu - Nassim Ben Iman
autor: "The true ...why I did not become a terrorist"
/ "Prawda ... dlaczego nie stać się terrorystą."/

Na co dzień mieszkający w Niemczech . Autor "mówi" w niej o niezwykle poważnych zagrożeniach stojących przed Europą.



Tu jest Jego bardzo ciekawa i ważna wypowiedź dla pewnej TV :
-----------------------------------------------
Muzułmanom zawsze mówiono , że jest to dla nich szczególny zaszczyt zabijać dla islamu i jeszcze większy zaszczyt ginąć za islam. To znaczy pojecie , że chodzi tutaj o ludzi i życie , było zawsze od dzieciństwa ukrywane. Uczono od samego początku , że największym wymaganiem od muzułmanina jest oddanie wszystkiego Allahowi. Czy to ma sens , czy to jest ludzkie czy nie - o to nikt nie pyta .

Żydów nienawidziłem z natury. Do tego nie potrzebowałem żadnej nauki czy wykształcenia . Dlaczego ? Bo od samego początku , gdy uczęszczałem do szkoły koranicznej , zanim przyjechałem do Niemiec...potem w szkole , w tym arabskim kraju z którego pochodzę, ...od samego początku , w społeczeństwie, wszędzie gdzie się nie pójdzie - jest tylko to jedno przekonanie:
Żydzi są źli , to są wrogowie "boga" , to właściwie nie są ludzie , oni są przeklęci przez "boga" , niektórzy z nich zostali przemienieni w małpy - jak mamy napisane w koranie. To znaczy ten obraz Żydów był od samego początku ukształtowany i był od samego początku we mnie jako prawdziwy obraz wroga. Nienawidziłem ich , gardziłem nimi , chciałem ich zabić.

Lecz to nie ogranicza się tylko do Żydów; chodzi tutaj również o chrześcijan i niemuzułmanów. Według muzułmańskiego zrozumienia wszyscy niemuzułmanie są niewierzącymi i tymi ludźmi tak samo gardziłem. Może nie z tą samą intensywnością i jeśli chodzi o nienawiść - lub pragnieniem aby ich zabić , ale chrześcijanie byli dla mnie nic nie warci bo byli nie wierzącymi. Buddyści byli nic nie warci . Ateiści byli nic nie warci . Oni byli tylko kreaturami , które mogły stać się warte poprzez przejście na islam.

Świat ma zostać zislamizowany , jest to nauczane w wielu surach koranu.Jest to propagowane przez islamskich naukowców , duchownych , przywódców religijnych w krajach islamskich. Tam gdzie islam jest oficjalną religią , mamy do czynienia z "Dar al islam", co znaczy "Dom islamu", a tym samym "Dom pokoju". To znaczy , ta wiedza o tym , że świat musi zostać zislamizowany zawsze była obecna a kto kocha islam - co robiłem jako dobry muzułmanin - ten dąży do tego , aby to urzeczywistnić.

To znaczy zislamizować Niemcy , Europę , aby jak najlepiej spełnić wymagania Mahometa.

Jeśli się tylko krytycznie zastanowi nad historią , nad życiem Mahometa, islamską nauką , historią ...jeśli się zastanowi nad tymi faktami , nad naprawdę udowodnionymi faktami , które są przedstawiane przez chrześcijańsko-naukową stronę jak i muzułmańsko-naukową stronę ...jeśli się więc zastanowi nad tymi faktami , to jest to naprawdę zdumiewające , aby nadal wierzyć , że islam jest pokojową religią.

Widzę tutaj tylko taktyczne postępowanie działaczy muzułmańskich , którzy takie prawdy chętnie ukrywają , aby wepchnąć chrześcijańskiej społeczności tabletkę nasenną...poprzez co prześpią islamizację Europy - w pełnym tego słowa znaczeniu . Prześpią przez kłamliwe , fałszywe przedstawianie [faktów] , przez ukrycie całej tej prawdy. Jest to częścią strategi prowadzącej do islamizacji Europy.

Koran to objawienie boga , które przybyło przez Mahometa i jest ono ostateczne i obowiązujące dla wszystkich ludzi , w każdym czasie ... i nie jest zmienne a tym samym także nie do zreformowania. "Rozmiękczanie" brutalnych, muzułmańskich warunków ramowych , faktów , teologicznych wypowiedzi itd..jest w pierwszej kolei krytykowane i atakowane przez muzułmanów. Gdy się oburza ze względu na muzułmańskich fundamentalistów , to jest to niesłuszne.

Dlaczego ?

Bo ci fundamentaliści reprezentują 100%-owo islam taki jakim , jaki naprawdę jest i to we wszystkich formach i aspektach. Wiem , że poszczą , że się modlą i przestrzegają praw religijnych i wiem że są gotowi zabijać , albo już to zrobili aby wykonać całe islamskie prawo i cały islam . Jest to coś czego nie wolno zapomnieć czy przemilczeć .

Nie chodzi o fanatyków , islamizm , ale chodzi o ludzi , którzy chcą wypełnić swą muzułmańską wiarę . Od Ado Z , w 100%.

Widzę to tak , że zostało powiedziane muzułmanom : [sura-9 , wers-41] " za mienie i krew na drodze Allaha " ...

Święta wojna została muzułmanom nakazana na różne sposoby . Nie chodzi zawsze tylko o podkładanie bomb , prowadzenie wojen...o miecz czy broń , ale chodzi tez o to aby myśleć taktycznie , być sprytnym. Pokojowe środki trzeba oczywiście użyć jako pierwsze . Tym bardziej gdy jest się militarnie słabszym - wtedy trzeba wejść tylnymi drzwiami a nie przednimi , aby rozpowszechnić islam w społeczeństwie.

Uczono od dziecka jak gloryfikować. On [Mahomet] był prorokiem "boga", on był posłańcem , on był wybrańcem a co on robił było zawsze słuszne . Obojętnie co się myśli czy czuje. To co robił i mówił prorok : to było słuszne.

Innymi słowy: gdy kobiety były gwałcone - gdy jakiś teren czy miasto było podbijane - wtedy było to święte. Bo to były i tak niewierzące kobiety a prorok tak zrobił i nakazał.

Gdy zaczniemy krytycznie kwestionować religię [islam], Mahometa , wtedy przychodzi od razu świadomość winy . Dlaczego ? Bo jest się od dziecka uczonym ...gdy widzi się coś krytycznego w islamie , to jest to deficyt ludzkiego zachowania , a nie uzasadniona krytyka. Jest to jednym z najcięższych grzechów aby kwestionować następujące rzeczy :

" Dlaczego Mahomet tak zrobił ? , Dlaczego Mahomet to powiedział? , Dlaczego tak jest napisane w koranie?"...

Takie pytanie jest jednym z najcięższych grzechów i jest to płaszczyzna na której pranie mózgu funkcjonuje w tym właśnie systemie: Nie mogę zadawać żadnych pytań; jeśli moim zdaniem widzę jakieś braki , wtedy grzeszę, a więc co mi zostaje jak tylko powiedzieć : "Co mam robić , według tego co się do mnie mówi i czego uczy".

I gdy mam powiedziane : "Zabijaj!" Oto jestem .Zabijam .

Z jednej strony jest to generalne zagrożenie , że islam naucza , że kto zmienia swoją religię [islam] , ten musi zostać zabity. To jest fakt . Miecz wisi nad moją głową - tak by to można ująć. Nie jest to przyjemną rzeczą . Drugą rzeczą jest to , że jest się odciętym od rodziny...Jest się odciętym od muzułmańskiej społeczności , z którą było się związanym częścią swego serca , swojego życia. I że otrzymuje się groźby właśnie z tych kręgów - nie tam wyimaginowane , gdzieś z Europy czy skądś indziej...ale z najbliższego kręgu przyjaciół , rodziny. To jest to co mi tą rzecz bardzo utrudnia.

Wiem z wiarygodnego źródła , że Bracia Muzułmańscy już w latach 60-tych [XX wieku] opracowali strategię "zislamizowania" Europy. Widzę , że wiele z tego co zostało już ustalone w latach 60-tych , jest dzisiaj zrealizowane.

Wskaźnik urodzeń jest tylko jednym przykładem.

W mojej książce zawarłem stwierdzenie , że - każdy muzułmanin jest potencjalnym terrorystą.

W związku z tym wydawnictwo odpowiedziało - gdy otrzymało manuskrypt- , że to stwierdzenie musi zostać usunięte , bo tego nie można tak powiedzieć .

Na to ja odpowiedziałem : "Mogę uzasadnić dlaczego tak mówię ."

Gdy jakiś muzułmanin bierze swoją wiarę na poważnie , gdy jakiś muzułmanin powróci do tego co powiedział Mahomet i co jest napisane w koranie...wtedy będzie - jeśli jest wzorowym muzułmaninem - jutro wojownikiem boga [Allaha], gdyż jest to częścią jego wiary.

Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia , że mogę zapewnić , że to co się mówi publicznie i co się mówi chrześcijanom...a to co się mówi za zamkniętymi drzwiami , w rodzinie , w muzułmańskiej społeczności , w meczecie - to co się tam mówi jest jak różnica pomiędzy dniem a nocą .

Niekiedy jestem zdziwiony naiwnością Zachodu , naiwnością chrześcijan jak dają się zaślepić i uwieść. Jestem tak zdziwiony , że istniejące fakty w islamskiej nauce - gdzie nie potrzeba nawet muzułmanów aby je zrozumieć - , że takie fakty są po prostu ignorowane.

Po prostu dać Zachodowi środek nasenny ,dać chrześcijanom środek nasenny , aby przespali własną islamizację . To jest cel.

Jest prawdą , że zasadnicza wypowiedź nie jest zmieniona poprzez tłumaczenie . Nie otrzymuje nagle całkiem innego znaczenia . Gdy mamy napisane w koranie w surach "Zabijajcie ich !" , to można to przetłumaczyć jak sie chce : czy jako "zabijajcie ich !" , czy "zgładźcie ich" , czy inaczej- zasadnicza wypowiedź jest taka: niewierzący , który nie przejdzie na islam, jest później martwy i zostanie pogrzebany a jego krew została przelana.

Drugą sprawą jest , że w koranie w wielu miejscach mamy do czynienia z trybem rozkazującym , tak aby to było zrozumiałe dla najprostszego człowieka : "Idź i zabij niewierzącego !" Nie trzeba tutaj filozofować.

Dorasta się w tej ideologi i gdy kobieta na Zachodzie mówi do muzułmańskiej kobiety : "Jak możesz tak żyć ?" , wtedy muzułmańska kobieta wzruszy ramionami i odpowie : "O czym ty mówisz?" To znaczy : kobieta może się tylko wtedy zbuntować , gdy uświadomi sobie : "Kurcze , jestem uciskana i traktowana niesprawiedliwie ."

Jednak tak długo , jak od dziecka otrzyma wpojone wraz z mlekiem matki: "Ty jesteś taka , bo tak ma być , bo Allah tak chce i przestań się pytać dlaczego !" W tym momencie dyskusja jest zakończona zanim się jeszcze wogóle zacznie.

Mój apel do naszych polityków i do naszego społeczeństwa brzmi : otwórzmy naprawdę oczy .

Tolerancja jest cenna , ważna i dobra a miłość , miłość do bliźniego , tolerancja jest wartością chrześcijańską ale tolerancja kosztem prawdy , jest totalną głupotą.

...która będzie naprawdę dużo kosztować.


źródło : materiał filmowy
--------------------------------------------------------

Islamizacja Paryża ostrzeżeniem dla Zachodu


-------------------------------------------------------
Muzułmanie w Anglii - szok dla pewnej młodej Angielki


-------------------------------------------------------
Wojna z chrześcijaństwem trwa -- Max Kolonko Mówię Jak Jest



Kto zatrzyma islam? Max Kolonko - Mówię Jak Jest - STOP ISLAMIZACJI EUROPY



Mord islamistów w Londynie – manipulacje mediów


"Można by pomyśleć, że to już wojna, wojna religijna. Czarni islamiści mordują w biały dzień w Londynie białego człowieka, niemal odcinają mu głowę i wcale nie zamierzają uciekać. Tłumaczą swój czyn pobudkami… No właśnie…"

Więcej na ten temat można usłyszeń w komentarzu Mariusza Maxa Kolonko , w którym nie pozostawia przysłowiowej suchej nitki na mediach "głównego nurtu" włącznie z polskojęzycznymi.


źródło : Mord islamistów w Londynie – manipulacje mediów
-------------------------------------------------------

Ze swej strony wypadałoby dodać jedynie tyle , zwłaszcza tym przepojonym "miłością" do "multi-culti" w tym i islamu jako tej , jakżeby inaczej - POKOJOWEJ RELIGII - by zechcieli czym prędzej zweryfikować swoje błędne postrzeganie rzeczywistości.
Dopóki , rzeczywiście , nie będzie już za późno ! ....


"Andruch" z Opola
/http://andruch.blogspot.com/

20 sie 2013

A bodaj by go "Koń" kopnał !

SLD i PiS oddają hołd Sowietom w Siedlcach ------------------------------------------------------------
" 31 lipca, 69. rocznica wkroczenia Armii Czerwonej do Siedlec (w komunistycznym skansenie zwanego "wyzwoleniem"). Wiceprezydent Siedlec, Jarosław Głowacki (PiS) razem z Adamem Bobrykiem (SLD) składają kwiaty i oddają hołd przed pomnikiem na cześć Sowietów. Sytuacja nagrana na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich przy ul. Armii Czerwonej w Siedlcach."



- Pewien internauta po obejrzeniu tego materiału pozostawił następujący komentarz :
------------------------------------------------------------
Prosty Człowiek

"I to w rzekomo "wolnej" Polsce. To nic,? że Ci "wyzwoliciele" gwałcili od dziewczynek, po stare kobiety, że okradali ludzi, że po pijanemu strzelali do ludzi, że z ich rąk zginęło tylu polskich synów i córek, polskich bohaterów. To nic, że narzucili nam komunizm i z jednej okupacji przeszliśmy pod drugą. Rozumiem, żeby z SLD tam poszli, ale z PiS-u . Mam nadzieję, że Ruch Narodowy zmieni Polskę i polską świadomość, tożsamość, żebyśmy przeżyli takie zmartwychwstanie...i nie kłaniali się czerwonym."

--------------------------------------------------------------------------
I jak tu nie zwątpić w dobre intencje , w tym przypadku - przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości , w dodatku vice-prezydenta miasta Siedlce ...
--------------------------------------------------------------------------
Jak długo jeszcze Pan "Prezes" będzie tolerował takie czy inne "ekscesy" w wykonaniu prominentnych działaczy tej formacji politycznej ?

Po obejrzeniu tego materiału musiałem się mocno uszczypnąć i przekonać czy aby nie śnię a to co widziałem nie okaże się zwykłą marą czy sennym koszmarem ..
Niestety , sytuacja ta wydarzyła się naprawdę i o zgrozo (sic!) , nikt z organizatorów tej haniebnej demonstracji nie zadbał by materiał ten udostępnić szerszemu gronu widzów - w innych powiatach czy województwach ..
Ba, nawet i na świecie . Ciekawi mnie reakcja "Warszawy" po tym "przedstawieniu". Spodziewam się wyciągnięcia daleko idących konsekwencji z tego żenującego pokazu serwilizmu w dodatku w wykonaniu , było nie było - przedstawiciela "Prawa i Sprawiedliwości"..
W przeciwnym wypadku , jak mi Bóg miły , zrewiduję i to zdecydowanie , swoje dotychczasowe poglądy na to ugrupowanie !
Tego przypadku nie można zakwalifikować jako "wypadku" przy pracy , to coś o wiele gorszego , te sceny oglądała młodzież zgromadzona czy raczej "spędzona", pod bacznym okiem swoich wychowawców (ideologicznych oprawców),do której to przede wszystkim organizatorzy kierowali swój jednoznacznie brzmiący przekaz :

" Chwała bohaterskim żołnierzom armii radzieckiej, walczącym w swoim czasie nie tylko z armia niemiecką ale i z Polakami , także i tymi spod znaku - "Żołnierzy Wyklętych" ...

Jaki zatem obraz Polski rysuje się po takiej "imprezie" w młodej i niedoświadczonej osobowości ? ? ?

Chociażby z uwagi na ten , moim zdaniem najważniejszy aspekt tej haniebnej i gorszącej uroczystości ku czci tak naprawdę to byłych oprawców , gnębiących nasz Naród od wieków , spodziewam się ze strony odpowiednich gremiów decyzyjnych tej formacji politycznej aby poczyniła odpowiednie kroki by tego niesfornego , chciałoby się rzec - "nieco zagubionego" w postrzeganiu rzeczywistości (P)osła "Prawa i Sprawiedliwości" - w wiadomy sobie sposób zdyscyplinować , by - jeśli rzeczywiście uległ jakimś "odgórnym" naciskom , w drodze zadośćuczynienia , zechciał ową krzywdę jaką niewątpliwie wyrządził , zwłaszcza w odniesieniu do licznie tam zgromadzonej młodzieży szkolnej - naprawić .

Forma zadośćuczynienia za wyrządzone szkody moralne wymaga tego by sprawę nie "zamieść" pod przysłowiowy dywan a przeciwnie , by odbiła się szerokim echem tak w kraju jak i za granicą ..

A swoją drogą jeśli to nie prowokator , zatem idiota , tak czy owak , marna to wizytówka dla władz tego miasta.


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

4 sie 2013

Kulisy "Układu Zamkniętego"

Jerzy Bielewicz
"Stowarzyszenie Przejrzysty Rynek"

Ekspert gospodarczy, były doradca Bank of Canada, o powiązaniach między polskimi kredytami, a włoską telekomunikacją ...

Projekt "Chopin" /przekręt stulecia/



: Kolejna odsłona -

Co łączy Pekao SA z koncernami ITI i Agora ?



Pan Jerzy Bielewicz odsłonił nam nieco z skrzętnie skrywanych przed opinią publiczną informacji , dotyczących miliardowych machinacji pomiędzy Bankiem Polskim SA - reprezentowanym przez głównego "eksperta" - Jana Krzysztofa Bieleckiego - zasiadającego w Radzie Gospodarczej przy Premierze RP a włoskim konsorcjum deweloperskim Pirelli...

Umowa ta zwana "Projektem - Chopin" , wg opinii Pana Jerzego Bielewicza - eksperta finansowego - jest doskonale skonstruowaną międzynarodową machiną finansową do prania brudnych pieniędzy.

Trudno nie nabrać uzasadnionych podejrzeń w kwestii roli jaką w tym "przedsięwzięciu" finansowym mogłaby spełniać osoba premiera RP D.Tuska ?

Włos mi się zjeżył na głowie...

Nie wiem jak Państwo zareagujecie po obejrzeniu całości materiału filmowego , ja jestem - przerażony !

By nie pozostawiać tej sprawy bez odzewu , czynię co w danej chwili potrafię najlepiej , czyli postanowiłem przekazać ten materiał dalej do szerszej wiadomości opinii publicznej w tym licznej braci blogerskiej...

http://forum.gazeta.pl/forum/w,28,144570193,144570193,J_K_Bielecki_i_Projekt_Chopin.html
http://takiesobie.salon24.pl/480986,po-owocach-ich-poznacie-czyli-jan-krzysztof-bielecki
http://www.wprost.pl/ar/139186/Postac-tygodnia-Jan-Krzysztof-Bielecki/
http://www.kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

25 cze 2013

Polski wymiar (nie)Sprawiedliwości ...

Czy można "uleczyć" polski wymiar (nie)Sprawiedliwości ?


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Ława przysięgłych to nazwa elementu władzy sądowniczej, w skład którego wchodzą zwykli obywatele, a nie sędziowie zawodowi. Jest wyrazem udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.

Ława przysięgłych jako instytucja polskiego prawa procesowego istniała w dwudziestoleciu międzywojennym. Przewidywał tę instytucję kodeks postępowania karnego z 1928 r., jednak na skutek niewydania rozporządzeń wykonawczych, sądy przysięgłych w Polsce nie funkcjonowały aż do września 1939 r. Wyjątkiem były ziemie dawnego zaboru austriackiego, gdzie jednak działały one na podstawie przepisów zaborczych i zostały zniesione ustawą z dnia 9 kwietnia 1938 r. o zniesieniu instytucji sądów przysięgłych i sędziów pokoju.

Tryb powoływania członków sądów przysięgłych w II RP różnił się znacznie od przyjętego w systemie prawa brytyjskiego. Mieli oni być wybierani przez organizacje społeczne i pełnić swoją funkcję kadencyjnie. Po II wojnie światowej nie wprowadzono w Polsce ławy przysięgłych. Jako czynnik społeczny orzekają w Polsce ławnicy, których rola w wymiarze sprawiedliwości jest zupełnie inna.

Ława przysięgłych istnieje obecnie przede wszystkim w państwach, w których obowiązuje system prawa zwyczajowego common law. Najczęściej orzeka w procesach karnych o winie, a w procesach cywilnych o stanie faktycznym — przy czym orzekanie odbywa się na zasadzie odpowiedzi (twierdzącej lub przeczącej) na pytania postawione przez przewodniczącego rozprawie sędziego zawodowego (w zależności od systemu prawnego do ważności werdyktu wymagana jest jednomyślność lub kwalifikowana większość — np. 9 z 12 przysięgłych). Na podstawie jej werdyktu i w jego ramach sędzia zawodowy wydaje wyrok — w niektórych systemach prawnych (np. w Teksasie) ława przysięgłych wydaje także wyrok na podstawie informacji od sędziego zawodowego dotyczących przepisów prawa i wyroków, jakie zapadły w podobnych sprawach.
/za Wikipedią -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Dlaczego w ogóle podjąłem się poruszyć ten , niezwykle drażliwy temat. Właśnie z uwagi na skandaliczne wręcz wyroki jakie , zwłaszcza ostatnimi czasy , zapadają w polskich sądach. Przykładów owej wybiórczej sprawiedliwości można by mnożyć w nieskończoność.

Co zatem stoi na przeszkodzie by zaradzić tej , ostatnimi czasy szerzącej się wręcz na potęgę , nazwijmy rzecz po imieniu , chodzi o najzwyklejszą korupcję w sądach. Dotyczy to tak sędziów prowadzących jak i prawników reprezentujących obie strony procesowe. Z zasady swej sędzia powinien być niezawisły w kwestii ferowania wyroków , jak to się natomiast przekłada na rzeczywistość znamy to z autopsji . Donoszą o tym i same media ...


Przykład (dyspozycyjności) sędziów : Tuleji czy Milewskiego to zaledwie fragment naszej rzeczywistości , w której to na porządku dziennym dokonuje się dopasowywania werdyktów pod potrzeby "zainteresowanych". Doszło już do takiej , moim zdaniem patologii, że owe gremia specjalnie się z tym nie kryją , niejako na "żywca" w biały dzień , uprawiają w najlepsze ten proceder . Właściwie już nie zważając na to , że tu i ówdzie pojawiają się protesty opinii publicznej piętnujące te haniebne praktyki.



Kolejny bulwersujący przykład to sprawa gen. Kiszczaka ...


"Na sali sądowej podczas rozprawy w procesie Czesława Kiszczaka doszło do incydentu - zbulwersowani obserwatorzy procesu rzucili tortem w sędzię Annę Wielgolewską, która zadecydowała o utajnieniu zeznań biegłych na temat zdrowia Kiszczaka."





/źródło/
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Wydaje się , że samo rozwiązanie leży w zasięgu naszych możliwości . Gdzie należałoby zatem szukać potencjalnych przykładów ? Czy nie należałoby odejść od tych korupcjogennych zasad wprowadzonych jak wiemy jeszcze przez dawny stalinowski aparat bezpieczeństwa, który wprawdzie oczywiście z czasem ulegał modyfikacji . Tylko czy adekwatnej do istniejących potrzeb. Zależy czyje potrzeby mielibyśmy na względzie. Poprawki miały zagwarantować z jednej strony usprawnienie toczących się procesów z drugiej zaś strony samo orzecznictwo miało być bardziej sprawiedliwe. Rzeczywistość znamy , zatem pozostawiam ten fragment bez komentarza .

Pytanie w dalszym ciągu pozostaje otwartym , co należałoby w pierwszym rzucie uczynić by zastopować np: tą rażącą dyspozycyjność sędziów , a poprzez to profanację samej idei sprawiedliwości społecznej jaką gwarantuje nam stosowny zapis w Konstytucji RP.

Po głębszym zastanowieniu się nad samym zagadnieniem doszedłem do kilku dość oczywistych wniosków a mianowicie:

Czy nie należałoby posłużyć się już sprawdzonymi wzorcami, czyli przenieść najlepsze obowiązujące w dojrzałych demokracjach zachodnich zasady które pozwoliłyby choć w części zapanować nad tym naszym chaosem ,,,

Wprowadzając np: na wzór anglo-amerykański "ławę przysięgłych" składającą się z np: z 6 , 9 czy nawet w ważniejszych procesach z 12 sędziów , losowo wybieranych spośród obywateli danego miasta . Warunkiem podstawowym jest ich pełna poczytalność jak też dotychczasowa niekaralność i nieposzlakowana opinia.

W ich też kompetencji będzie po wysłuchaniu obu stron procesu orzec o potencjalnej winie bądź niewinności podsądnego.

Rola sędziego ograniczy się tylko i wyłącznie do przewodnictwa w czynnościach procesowych , po czym w zależności od końcowego werdyktu sędziów przysięgłych będzie polegała także na ewentualnym wymierzeniu stosownej przewidzianej w odpowiednim kodeksie - kary końcowej bądź też uniewinnieniem podsądnego.

To z całą pewnością w sposób zdecydowany podniesie nadszarpnięty i tak do granic wytrzymałości społecznej , prestiż tak sądów jak zwłaszcza samych sędziów . Ograniczy w sposób znaczący możliwość odgórnego sterowania postępowaniem procesowym . Pozwoli zarazem zachować zagwarantowaną w Konstytucji ową niezależność sędziowską , gdyż Sędzia decyduje w sposób niezawisły o przebiegi procesu ma także prawo wymierzać sprawiedliwość w oparciu o werdykt niezależnych sędziów przysięgłych.

Rozumiem konsternację co poniektórych po przeczytaniu tej notki ..

Reasumując , może nie odkryłem "Ameryki" ale , moim zdaniem , wskazałem realną alternatywę dającą , przynajmniej pewną szansę przywrócenia na powrót zasad , którymi szczycili się twórcy zrębów II RP . Jak pamiętamy i II RP daleko było do ideałów ale z całą pewnością było to w pełni tego znaczenia państwo praworządne. Śmiem twierdzić , że III RP nie można by przyrównać do żadnych znanych mi do tej pory form rządów , tym bardziej demokratycznych ...No chyba , że weźmiemy pod uwagę byłe "demokracje ludowe"...

A..
Byłbym zapomniał , po wprowadzeniu w życie wspomnianej przez mnie propozycji zmian , tow. Kiszczak & consortes , przestałby być problemem nie tylko dla wymiaru sprawiedliwości ..



Ten póki co wolny obywatel jak widać niczym się nie przejmuje i z całą premedytacją gra na nosie zbulwersowanej opinii publicznej swoją bezkarnością wobec obecnego wymiaru sprawiedliwości.

Jak przypuszczam po wprowadzeniu w życie choćby tych kilku zmian o których wspominam powyżej , z dużą dozą prawdopodobieństwa , ów do tej pory wolny obywatel , miast dumnie kroczyć po własnym ogródku , korzystałby i to jeśli już , ale z innego "spacernika" ..


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

4 cze 2013

" Oskarze" - Nie zapomnieliśmy tej zdrady !

4-czerwca 1989 - "Kontrakt Okrągłego stołu"

Niech sobie obecny pRezydęt "święci" wolność ale po "ichniemu" , mądry Polak wie co tu jest od początku tej tzw. "przemiany" - grane. Prędzej czy później i tak kiedyś to oszustwo i łajdactwo uprawiane na niespotykaną skalę , wyjdzie na światło dzienne.

Wiem jedno , że póki nie obalimy tej "republiki okrągłostołowej" nie ruszymy z żadną autentyczną sanacją naszej dogorywającej ojczyzny.



W tej kwestii przedstawiciel organizacji ONR- Robert Winnicki miał rację podnosząc właśnie ten fakt jako tą , jak określił, jedną z najważniejszych spraw od której to należałoby rozpocząć bój o odzyskanie wolnej Polski ...

W następstwie tego należałoby zająć się i to począwszy od samej góry "neutralizacją" agentów wpływu działających w imieniu i na zlecenie naszych jawnych i ukrytych wrogów ...

Po "uprzątnięciu" , przynajmniej głównej sceny politycznej , kolejnym zadaniem będzie oczyszczenie innych ważnych dla żywotności państwa polskiego sektorów tzw: "trójpodziału władzy". Zaś w szczególności , przywrócenia nadrzędności praw zapisanych w polskiej Konstytucji nad masońską i libertyńską legislaturą unijną . Tak jak to uczyniły chociażby Niemcy . W razie odmowy ze strony innych zrzeszonych państw Unii zaakceptowania tego faktu , wypowiedzieć traktat z "Lizbony" . Tym samym rozpocząć stosowną procedurę wyjścia z unii politycznej pozostając tylko i wyłącznie przy zapisach z "Schengen".

Jako zwykły "Kowalski" mogę co najwyżej domniemywać jak trudne zadanie przed nami stoi , ale nie wątpię w to iż jeśli chociażby CI , których zapewne jest większość , zachcą w końcu "coś konkretnego" uczynić , żadna siła na tym padole nie będzie w stanie tych zmian zatrzymać. Módlmy się jedynie o rozsądek i mądrość polityczną dla tych , którym dane będzie przewodzić Narodowi w tych trudnych i przełomowych chwilach.

Nie mówmy że nic nie można , spójrzmy chociażby na braci Węgrów . Skoro Oni mogli to i nam się to powinno udać . Prawda jest po naszej stronie. Powierzmy naszą Ojczyznę w opiekę Najświętszej Panience . Ona da nam Moc do zmierzenia się z trudnościami na drodze ku wolności.



W Imię Boże Zwyciężymy !


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

9 maj 2013

"Książka, której boi się Zachód"

24 kwietnia 2013 r. w Księgarni Gazety Polskiej w Krakowie, o książce "Wojna o pieniądz" , której autorem jest chiński pisarz,ekonomista Song Hongbing,
- rozmawiali: Artur Rogala i Stanisław Iskra.


/ Relacja TV-Stefan Budziaszek. /

" Wojna o pieniądz " - Song Hongbing

Spis treści :
Rozdz.I - Rodzina Rothschildów : "niewidzialna droga" najbogatszej rodziny świata .
Rozdz.II - Wojna stuletnia : bankierzy kontra prezydenci USA .
Rozdz.III - Rezerwa Federalna: prywatny bank centralny.
Rozdz.IV - Wielka Wojna , Wielki Kryzys i wielkie zyski.
Rozdz.V - "Nowa polityka" taniego pieniądza.
Rozdz.VI - Elitarny Klub rządzący światem.
Rozdz.VII - Ostatnia bitwa w obronie uczciwego pieniądza.
Rozdz.VIII - Niewypowiedziana wojna o pieniądz.
Rozdz.IX - Śmierć dolara i powrót do kursu złota.
Rozdz.X - Spojrzenie w przyszłość.
Posłowie - Kilka opinii nt. otwarcia chińskiego systemu finansowego.
Dodatek - Gwałtowny wzrost amerykańskiego długu i redukcja światowej płynności finansowej.

Zapraszam zatem do niezwykle ciekawej i nader pouczającej lektury. Mówiąc wprost : zwala z nóg i obraca w perzynę dotychczasową naszą jak się okazuje mizerną znajomość praw ekonomi i tzw. "wolnego rynku" , choć prawidłowo powinno się o nim pisać jako o "naturalnym rynku". Miedzy innymi autor obszernie wyjaśnia na czym polega owa hipokryzja , głoszona wszem i wobec przez wielu zdawałoby się uznanych w tej dziedzinie znawców świata finansów i praw rządzących światem ekonomii , wszelkiej maści samozwańczych i nie tylko "guru finansowych" ...

Z uwagi na ważkość tematu , dla bliżej zainteresowanych tą książką , których jak do tej pory nie stać na zakup oryginalnego polskiego wydania - istnieje możliwość ściągnięcia jej polskiego tłumaczenia w formacie pdf. Uprasza się jednak o nienadużywanie tej formy pozyskiwania wiedzy. Miejmy zatem na względzie wysiłek intelektualny tak samego autora jak i tłumacza z języka chińskiego , których trud winniśmy docenić przede wszystkim poprzez zakup w legalnej sprzedaży . Jak już na wstępie nadmieniłem , tylko z uwagi na niezwykle ważki temat pozwoliłem sobie , jak mniemam : zostanie to należycie zrozumiane , umieścić dodatkowo możliwość darmowego ściągnięcia pliku w/w książki w formacie pdf.

- " Wojna o pieniądz " - Song Hongbing (plik.pdf)


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

5 maj 2013

Jak zachować - tożsamość narodową ?

Tylko inteligentni , moralni agenci Boga , pozwolą nam zachować w dalszym ciągu , tożsamość narodową ..
Polską - tożsamość narodową !
Jurij Bezmienow mimo że został wychowany w komunistycznym ateizmie twierdzi stanowczo, że można obronić się przed manipulacją mając silną wiarę w Boga. Film prezentuje końcówkę jego wykładu na temat destrukcji całych państw przez promowanie niemoralności, w podsumowaniu mówi „Obrona przed przewrotem ideologicznym jest dziwnie prosta. Po prostu trzeba mieć wiarę".

Jako metodę walki proponuje :
„Uderzaj mocą siły duchowej i wyższości moralnej".



Tak długo jak nauki Pisma Świętego są dla Polaków wspólnym drogowskazem, tak długo nasz naród nie wyginie.

Kto wcześniej nie zapoznał się z całością wykładu pt: "Jak napaść na państwo " - Jurija Bezmienowa - zapraszam na stronę : http://vimeo.com/56521030...


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

20 mar 2013

Jerzy Truchlewski - wizjoner czy zimny cynik ?


Historia pewnego listu

Wszystko zaczęło się od pewnego listu , który nadszedł do mnie dziś rano pocztą od dobrze znanej mi osoby . List ten początkowo zrobił na mnie duże wrażenie z uwagi na nonkonformistyczny stosunek do poczynań władz zwierzchnich naszego państwa . Był ostry w swej wymowie , z uwagi , jak ujął to autor , na formę "ekspresji" w swoich wypowiedziach - dotyczyło to w szczególności posła Szejnfelda. Ale nie tylko. Oczywiście , muszę przyznać się w tym miejscu do braku czujności w takich sprawach. Zwłaszcza gdy chodzi o tak nietuzinkowe zachowania . Miast wcześniej skorzystać z przeglądarki i zaczerpnąć dodatkowo "języka" , autentycznie podbudowany bezkompromisową postawą tegoż autora , zwróciłem się do niego z prośbą o wyrażenie zgody na publikację całości materiału . Oczywiście uzyskałem na to zgodę , po czym sformatowałem tekst i umieściłem go dziś rano , będąc przeświadczonym o niewątpliwym heroizmie pana Truchlewskiego.

" Nosił wilk razy kilka , ponieśli i wilka " - historia pewnego listu .

Nie przeczę , w innym przypadku , to śmiałe i bezpardonowe wystąpienie miałoby rację bytu , ale nie wówczas gdy przy tej okazji próbuje się takim sposobem pozyskiwać potencjalnych zwolenników pańskiej przyszłej partii politycznej - panie Truchlewski. Można zarazem przyjąć i taką tezę , iż ta pańska odwaga obywatelska miała zarazem na celu wypromowanie pańskiej osoby na forum publicznym . No niestety za błędy trzeba płacić stąd to moje sprostowanie w sprawie porannej publikacji pańskiego listu panie Truchlewski. Niechże to będzie i zarazem pewnym przesłaniem dla tych z nas , którzy z braku czasu bądź w wyniku roztargnienia (lenistwa) poprzestają na tym co im Ktoś , niechby i nawet zaufany - podsunie za dobrą monetę.

"Zatem, nie wszystko złoto co się świeci"..

Oświadczenie Jerzego Truchlewskiego - ex szefa Klubu GP w Gdańsku

"Byłem, jestem i mam zamiar być wolnym człowiekiem i podejmować własne decyzje zgodnie z własnym sumieniem, wiedzą i odpowiednią sytuacją, która mnie otacza. " J.T.

O Ś W I A D C Z E N I E

Niniejszym oświadczam, że moja inicjatywa utworzenia „Nowej Parti” nie ma nic wspólnego z Gazetą Polską, klubami Gazety Polskiej ani z jakąkolwiek inną organizacją. Jest to moja własna inicjatywa, z nikim nie uzgadniana, która miała w swym zamyśle same pozytywy, zarówno dla PIS jak i dla Polski.

Pojawiające się logo klubu gdańskiego GP przy publikacji tej informacji przez NE nie było przedmiotem jakichkolwiek uzgodnień, nie występowałem również do red. Nowego Ekranu o zamieszczanie tej informacji. Wywołanie wokół tej sprawy burzy, nie ma żadnego uzasadnienia.

Ponieważ w wyniku tej niesamowitej nagonki Prezes klubów GP p. Ryszard Kapuściński zawiesił działalność klubu gdańskiego GP, którego członkowie nic nie wiedzieli o mojej inicjatywie i niczemu nie są winni podjąłem decyzję o podaniu się z dniem dzisiejszym do dymisji z zajmowanej funkcji przewodniczącego klubu, jak i bycia jego członkiem. .....

czyt.[ ... ] http://carcajou.nowyekran.pl

Szukając dalej (korzystając z usług dobrego wujka Googla) natrafiłem na kolejny ciekawy materiał ...

Nowa Partia - Manifest na Facebooku - Jerzy Truchlewski z GP w Gdańsku ...[http://jadax.salon24.pl/]

Pod tym artykułem znalazłem stosowny komentarz Szefa Klubów GP R.Kapuścińskiego w nim zaś czytamy co następuję:

Oświadczenie

W związku z pojawieniem się informacji o próbie założenia partii przez przewodniczącego klubu „GP” w Gdańsku oświadczam, że pan Jerzy Truchlewski działa na własną rękę, bez jakichkolwiek uzgodnień z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem i ze mną. Wszystkie próby zakładania nowych partii przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi uważam za działanie rozbijackie, szkodzące Polsce.
Do czasu wyjaśnienia sytuacji działalność klubu „GP” w Gdańsku została zawieszona.
Ryszard Kapuściński
KLUBYGP 01 | 02.05.2011 23:37

- Także i inne wiele mówiące komentarze :

""@JAdaX
teraz sie dopiero zacznie,
już nie wiedzą jak JK odebrać głosy,
poczekam na oświadczenie Sakiewicza

jak sprawy Ojczyzny moga być bliskie komuś kto zamiast zcalać/łączyć rozbija ?
KLEMENTYNA 0832 | 02.05.2011 11:37

@JAdaX
Najpierw PJN, potem partia Nowego Ekranu, teraz Gazeta Polska...

Zadziwiający jest ten wysyp partii które powstają po to żeby "pomóc innej partii". Czy istnieje choć jeden przypadek w którym coś takiego zadziałało?
FOLLOW 1224419 | 02.05.2011 12:13 "
-------------------------------------------------------------

To mi wystarczyło by wykasować zamieszczoną dziś notę i w to miejsce wstawić stosowne sprostowanie w tym temacie. Sam fakt zamieszczenia przez pana Jerzego Truchlewskiego "oświadczenia" na Nowym Ekranie ma jak dla mnie dodatkowo jednoznacznie pejoratywny wydźwięk. Przed tamtymi wyborami szalał "Opara" , dziś widzę kolejną próbę przejęcia elektoratu - najprawdopodobniej PiSu . Nie wsiadam do tego "przedziału" - beze mnie ,,,

- http://carcajou.nowyekran.pl/post/12941,oswiadczenie-jerzego-truchlewskiego-ex-szefa-klubu-gp-w-gdansku
- http://jadax.salon24.pl/302902,nowa-partia-manifest-na-facebooku-jerzy-truchlewski-z-gp


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

13 mar 2013

"Analiza Projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy " w opracowaniu A.Gwiazdy

                      Kto nas będzie pałował ?


Analiza Projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.


 Dnia 18.01.2013 Donald Tusk skierował do sejmu projekt ustawy, która pozwala szefowi ABW, w „trakcie zgromadzeń, imprez masowych ... oraz innych poważnych zdarzeń.” we-zwać do Polski, uzbrojone w broń palną oraz „środki i urządzenia przymusu bezpośredniego” spec-służby z dowolnego kraju /spoza UE też/
Analogicznie; Komendanci Policji, Straży Granicznej i Straży Pożarnej mogą wezwać odpowiednie formacje z państw obcych.
Projekt tej szokującej ustawy obarczony jest trzema poważnymi manipulacjami:

1. Kłamliwego powołania się na prawo UE.
2. Arbitralną decyzją: „przeprowadzanie konsultacji społecznych jest niecelowe”
3. Pomieszaniem skrajnie odmiennych materii jak otwarcie granic RP dla działalności spec- służb państw obcych z uregulowaniem współpracy w dziedzinie ratownictwa.

Ad 1. Projekt ustawy (druk nr 1066) p/t „- o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach, lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium RP” ma podkreślony podtytuł:

 „Projekt ustawy ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej.”

Jest to świadome kłamstwo, bowiem w załączonym do projektu uzasadnieniu czytamy:
Ustawa jest konieczna, gdyż w „...aktach prawnych UE ... brak przepisów, które pozwalały-by na jednoczesny udział funkcjonariuszy państw spoza UE.”

„Celem ustawy jest umożliwienie funkcjonariuszom ... państw trzecich /nie będących człon-kami UE/ udziału we wspólnych operacjach na terenie RP .... w trakcie zgromadzeń, imprez masowych ... oraz innych poważnych zdarzeń.”

Uzasadnienie powołuje się na decyzję Rady nr 615 art. 17, który brzmi: „W celu intensyfikacji współpracy .... państwa członkowskie mogą .... wprowadzić ... wspólne operacje....”

Traktat UE art.73. „Państwa Członkowskie mogą organizować między sobą i na swoją odpowiedzialność uznane przez nie za stosowne formy współpracy ... między służbami ich administracji odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo narodowe.”

A zatem prawo UE nie nakazuje, a tylko pozwala państwom członkowskim, na zasadach podanych w decyzji Rady nr, 615 i 617 na współpracę „ ... między ich służbami ... odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo narodowe.” Prawo UE pozwala państwom członkowskim na zawieranie umów dwustronnych z państwami spoza UE, ale nie może takich umów wymagać, gdyż ma zastosowanie wyłącznie na terenie UE.
Użycie terminu „wykonanie prawa” fałszywie sugeruje jakoby prawo UE wymagało przy-jęcia projektowanej ustawy.

Ad 2. W uzasadnieniu zaznaczono: „ ... w trybie ustawy o działalności lobbingowej .... z uwagi ... że dotyczy ona głównie służb podległych MSW, przeprowadzanie konsultacji społecznych jest niecelowe”. Ponieważ ustawa dotyczy głównie uczestników zgromadzeń i masowych imprez uznano, że lepiej społeczeństwa o zdanie nie pytać.

Ad 3. Cechy jawnej manipulacji ma umieszczenie w jednej ustawie tak odrębnych przedmiotów jak: wezwanie obcych spec-służb, w tym specjalnych jednostek interwencyjnych w przypadku zgromadzeń, oraz regulacji ponadpaństwowych działań ratowniczych w wypad-kach i katastrofach. Każdy artykuł projektu zawiera mantrę „wspólne działania ratownicze”, lecz przepisów regulujących czy ułatwiających działania ratownicze projekt w ogóle nie zawiera. Tak więc „wspólne działania ratownicze” są listkiem figowym, mającym przykryć istotne cele autorów projektu: Otwarcie Polski dla działania służb innych państw.
Przedmiot projektu ustawy obejmuje bowiem trzy niezwiązane ze sobą dziedziny:

a. Międzypaństwowej współpracy i pomocy w dziedzinie ratownictwa.
b. Międzypaństwowej współpracy w zwalczaniu przestępczości
c. Międzypaństwowej współpracy służb specjalnych „w trakcie zgromadzeń”.

Ad. a. Wspólne akcje ratownicze służą interesom każdego obywatela czyli ogółu. Ponieważ nie zagrażają ani indywidualnym, ani grupowym interesom, nie budzą politycznych kontrowersji, uzyskają więc polityczną i społeczną akceptację.

Ad. b. Współpraca w zwalczaniu przestępczości, również ma służyć interesom większości, lecz jest wymierzona przeciwko mniejszości. Nie może więc zyskać 100% poparcia. Istotnym składnikiem zwalczania przestępczości jest użycie przemocy, a więc: broni palnej i środków pirotechnicznych oraz innych, nie sprecyzowanych „środków przymusu bezpośredniego”. W skład tych „środków” wchodzą dzisiaj nie tylko znane nam pałki, armatki wodne, gazy łzawiące i areszty, ale również paralizatory, kule gumowe, gazy oślepiające i parzące oraz nieznane nam jeszcze wynalazki z arsenałów policyjnych. Użycie na terenie Polski takich „środków” przez służby innych państw grozi poważnymi skutkami społecznymi i politycznymi.

Ad. c. Według art.3.2.1 projektu, w związku z art.2.1.b, szefowie ABW i BOR, oraz Komendanci Policji, Straży Granicznej i Straży Pożarnej mogą bezpośrednio wezwać do Polski odpowiednie służby „w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami ...” oraz służby państw nie będących członkami UE. W pozostałych przypadkach, zgodnie decyzją Rady nr 615 obowiązuje droga pośrednia przez punkt kontaktowy. Oczywiście w stosunku do uczestników zgromadzeń będą stosowane wszystkie „środki przy-musu” wymienione wyżej.

Ułatwienia wezwania obcych służb „w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami ...” sugerują, że głównym celem projektowanej ustawy jest stworzenie międzynarodowej ekipy do pacyfikacji wystąpień i żądań społecznych. Dlatego próbowano ukryć sens i cel projektu ustawy.
Na uwagę zasługuje zamiar powierzenia wezwań obcych służb urzędnikom niskiego szczebla. To ma pozwolić rządowi w razie zdecydowanego sprzeciwu społeczeństwa, ratować pozycję przez zwalenie winy na urzędnika i jego dymisję.

Traktat UE art.67 p 3. „Unia dokłada starań ...... zapobiegających przestępczości, rasizmowi i ksenofobii .....” UE stawia ksenofobię na równi z przestępczością. Ksenofobia to nieufność lub niechęć w stosunku do obcych. Teraz UE wraz polskim premierem zamierzają leczyć nas z ksenofobii za pomocą obcych służb wyposażonych w „środki przymusu bezpośredniego

Powyższe przepisy znów dotyczą wszystkich obywateli. Nikt bowiem nie może przewidzieć w jakim „zgromadzeniu” weźmie udział on lub jego bliscy. Lecz jeszcze mamy wpływ na to, kto w czasie tych zgromadzeń będzie nas pałował i jakiej narodowości funkcjonariusze będą do nas strzelać. Możemy nie dopuścić do uchwalenia tej ustawy przez sejm.

Moim zdaniem tak skonstruowany projekt musi być odrzucony bez dyskusji, z żądaniem przedstawienia odrębnych projektów trzech ustaw:

1. Ustawy o międzypaństwowej współpracy w sprawach ratownictwa.
2. Ustawy o międzypaństwowej współpracy w zwalczaniu przestępczości.
3. Ustawy o międzypaństwowej operacyjnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa.

Ad 1. Ustawa o ratownictwie nie napotka trudności politycznych ani sprzeciwów społecznych. Jest łatwa do opracowania i uchwalenia.

Ad 2. Ustawa o międzypaństwowej współpracy w zwalczaniu przestępczości może zawierać przepisy o działaniu na terenie RP policji, a więc formacji zbrojnych obcych państw. Jej uchwalenie musi więc być poprzedzone ogólnospołeczną dyskusją, oraz wnikliwym opracowaniem.

Ad 3. Ustawa o międzypaństwowej operacyjnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa jest aktem czysto politycznym. Ustawa taka tworzy nowe prawo otwierające spec-służbom państw obcych możliwość operacyjnego działania na terenie RP.

Projekt takiej ustawy, przed poddaniem jej pod społeczną dyskusję, wymaga mocnego i przekonującego uzasadnienia jej pożytku oraz przedstawienia środków prawnych i operacyjnych, zapobiegających możliwości jej wykorzystania przeciwko akcjom społecznym, a tym samym, na szkodę Polski.
Uważam że taka ustawa wymaga referendum.


Andrzej Gwiazda
Gdańsk, 06.03.2013




"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/


Victor Orban - debata na Uniwersytecie Warszawskim ,,,


Autor: salon24,

Kto nie widział, nie słyszał, niech ogląda…

źródło :


"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/

12 mar 2013

Don't Worry Be Happy - zapiski z "zielonej wyspy"

Królestwo śmieci ...

Historia , którą tu przedstawię mogła zdarzyć się wszędzie w Polsce. Ta akurat dotyczy rejonu wieluńskiego w woj.łódzkim. Nasze Eldorado , a może jeszcze inaczej - "zielona wysepka" , znajduje się nieopodal miasta Wielunia , w małej miejscowości leżącej przy trasie Wieluń - Praszka. To wieś jak wiele innych skupionych wokół jedynej "metropolii" jaką jest w jakimś sensie miasto Wieluń. Warto by przypomnieć choćby fakt iż to właśnie na to miasto spadły pierwsze niemieckie bomby dn. 1-września-1939 roku. Podczas bombardowania samo miasto mocno ucierpiało , zginęło wówczas coś około 1200 mieszkańców. Nie będę rozwijał dalej tego wątku , gdyż tak naprawdę nie o tym miał być ten tekst. Wracam zatem do miejsca w którym to umiejscowione jest wcześniej już wspomniane przez mnie "El dorado".

Wokół naszej "zielonej wysepki" rozpościera się przepiękny wiejski krajobraz , do niej zaś prowadzi piękna aleja obsadzona po obu stronach starymi okazami drzew . Tą samą aleją okoliczni mieszkańcy odprowadzają także swoich bliskich na wieczny spoczynek . To droga na cmentarz , który położony jest tuż za naszym "królestwem".

Miejsce to , zwłaszcza latem , może przypominać wyspę szczęśliwości. Przepiękne zielone pola , łany zbóż , równe rzędy obsadzone ziemniakami ciągnące się hen aż po horyzont. Tudzież zagon kapusty , bieleje z daleka . Daleko w polu , na miedzy , stoją niczym strażniczki samotne trzy stare grusze , to pozostałość po wspaniałym kiedyś sadzie , który w okresie swojej świetności , przynosił obfite plony. Dziś te grusze to swego rodzaju symbol obecnych czasów a co za tym idzie i zmian jakie one niosą ze sobą.

Kiedyś we wsi liczącej około 400 mieszkańców w każdej niemalże zagrodzie napotkać można było przynajmniej jedną krowę , cielaki , konia , świnie , kury itd. Co bogatszy gospodarz posiadał także i ciągnik. Wielu z nich dysponowało maszynami do pracy w polu , w tym i do zbiorów płodów z tychże pól. Tak było jeszcze przecież nie tak dawno , raptem 10 może 12-15 lat temu. Po drodze zaliczyliśmy , oczywiście , "referendum unijne" . Od tego właśnie momentu , można by stwierdzić , z dużą dozą prawdopodobieństwa , że faktycznie rozpoczęliśmy nasz marsz a właściwie to bieg ku "zielonej wyspie". Jak to dziś z perspektywy tych kilkunastu lat oceniają znawcy tematu , zabrnęliśmy ale na bagna , jeśli już , to stoimy nad skrajem topieli.

Od tamtej pory wiele się zmieniało i w naszej miejscowości. Póki co wieś pozostała , natomiast z dawnego dobrobytu , w całej wsi pozostały dwie krowy i kilkanaście świń . Te ostatnie dosłownie zliczyć można na palcach obu rąk. Co rusz któryś z dawniej nieźle prosperujących gospodarzy , wystawia to ciągnik , to rozrzutnik , często wystawiane są kombajny do ziemniaków , zaopatrzone w tabliczkę z nr telefonu i dodatkowym napisem "pilnie sprzedam". Zdarza się i to coraz częściej , że doprowadzony do bankructwa gospodarz , wcześniej dzierżawi bądź odsprzedaje ziemię a sam idzie szukać pracy w okolicy. Jeśli się szczęście do niego uśmiechnie to trafi mu się fucha u "bauera" w Niemczech bądź Holandii. I tak dzień za dniem rok za rokiem nasza kiedyś bogata okolica przeistacza się powoli w jedną z wielu "zielonych wysepek" , niczym zgorzel toczących do niedawna nie najgorzej przecież prosperujące także i rolnictwo w tym przetwórstwo owoców czy warzyw. Byliśmy potęgą w produkcji buraka cukrowego , ziemniaka , rzepaku , zbóż wszelakich . Dziś z tamtej prosperity pozostały jedynie wspomnienia. W zamian mamy Unię Europejską z jej kodyfikacją i limitami. Niemalże na wszystko co tylko można zasiać , zasadzić czy ewentualnie przetworzyć.



W takiej to rzeczywistości niecałe 10 lat temu w tejże miejscowości , pewien "businessman", rodem z pobliskiej wsi "Ruda" , postanawia w miejscu dawnego "Ośrodka Maszynowego" , rozpocząć działalność polegającą na przerobie , segregacji , przetwórstwie , pozyskiwanych w okolicy śmieci i innych odpadów. Jak postanowił tak i uczynił. Zakład istnieje do dnia dzisiejszego. Historia którą chciałbym opowiedzieć związana jest ściśle z działalnością tego zakładu. Gdzieś około połowy lipca ubiegłego roku za zgodą "właściciela", dołączyłem do grupy "rwaczy" worków , ze stawką 50 zł / dzień , czyli około 6,25 / godz. Formalnie rozpocząłem pracę od najbliższego poniedziałku. Praca okazała się dość męczącą , palce momentami odmawiały posłuszeństwa . Pierwszy miesiąc był niemalże nie do zniesienia . Dodatkowo upał i spocone ciało a do tego zewsząd pojawiające się latające insekty. Na domiar złego nie otrzymałem żadnej odzieży ochronnej . Nawet rękawice były z "odzysku" , wybieraliśmy je ze sterty świeżo przywiezionych i wysypanych worków . Mieliśmy przynajmniej tyle. Dość komicznie to wyglądało . W tych białych rękawicach wyglądać by mogło , że "szef" taki dobry , nie żałuje nam na takie "wypasione" że tak to ujmę , ochraniacze rąk. Później dopiero się okazywało w trakcie pracy , że to lichy wyrób , wytrzymuje co najwyżej dzień może dwa . Jeśli tylko są worki w miarę suche. W zimie natomiast te podgumowane (z lateksem) rękawiczki dodatkowo powodują szybkie marznięcie i tak skostniałych już palców u rąk .




Niemalże przez całą dniówkę stało się w jednej kleistej mazi utworzonej z wody wyciekającej z masy bezładnie spiętrzonych papierowych worków połączonej z jakimś substytutem o konsystencji proszku . Z każdą wyrywaną ze środka worka , folią , unosiła się zawiesina powietrza ze sproszkowanym mlekiem bądź innym specyfikiem. I tak dzień za dniem , tydzień za tygodniem. O masce p-pyłowej mogliśmy zapomnieć także.Tu aż się prosiła wizytacja inspektora BHP..Prócz pełnych płuc "mleka w proszku" , nogi , a właściwie buty (nie dostałem żadnego obuwia ochronnego z zakładu) przez całą dniówkę topiłem się we wspomnianej wcześniej gęstej , przywierającej do butów niczym glina , wodnisto-mlecznej mazi. Zimą zaś lodowate zimno i zamarzająca bryja. Kiedyś , ale to już w zamierzchłych czasach , jak pracowałem na dworze , mieliśmy przydział gorącej zupy "z wkładem" , wprost z gorącego kotła. Tak ale to było za czasów "komuny". Dziś natomiast to zupełnie inna bajka.




Do niedawna jeszcze przecież , bo do końca lutego , wraz z kolegami , w czwórkę , tworzyliśmy brygadę . Jednego dnia całą naszą czwórkę najzwyklej w świecie zwolniono . Pamiętam jak dziś gdy będąc na stanowisku pracy podszedł do nas "szef" i wręcz z jakąś wewnętrzną wściekłością oznajmił nam , że mamy pozostawić wszystko jak jest i wynosić się do domu. Dokładnie , że jesteśmy wszyscy zwolnieni. Możecie sobie wyobrazić jak się każdy z nas poczuł? Poprzedniego dnia cała nasza czwórka miała spod śniegu ,ze sterty leżącej na zapleczu , wyłuskać "złom" plastykowy czyli zdezelowane zderzaki samochodowe. Po czym po sztuce przenieść i poukładać na wadze . Jak pamiętam uporaliśmy się z tym zadaniem do godz.15.00, po czym przechodząc obok szefa udaliśmy się każdy z osobna do domu. Nie pamiętam aby szef któregoś z nas prosił by pozostać po godzinach . Co więcej kilka dni wcześniej mieliśmy podobne zlecenie od szefa i wówczas ładowaliśmy taki sam asortyment czyli zderzaki , bezpośrednio na samochód . Pracowaliśmy pół godz. dłużej stąd następnego dnia przyjechałem do pracy 20 min później z uwagi na fakt , że miałem nadrobione , a nie było w zwyczaju szefa by komuś jakieś nadgodziny zapłacił. Taki już ,"uczciwy" inaczej, był. Tego samego ranka zrobił mi mały przytyk w związku z moim "spóźnieniem" , próbowałem wspominać o wczorajszym dniu , że zostałem dłużej itd. Zbył moją uwagę a na dodatek zaczął swój stały "repertuar" w stylu: "wam tylko płacić" a robić to nie ma komu (czy coś w tym rodzaju)...




Podsumowując , jakby na koniec , chciałbym pokrótce wyjaśnić - dlaczego opisałem całą tą historię . Między innymi po to , by posłużyła w przyszłości za któryś z rzędu już przykład wskazujący na rozrastające się w obecnej dobie liczne patologie w postaci łamania prawa także i poprzez bezwzględny wyzysk pracowników najemnych . Przy czym patologią jest również zatrudnienie naszej czwórki bez żadnej wcześniej sporządzonej a wymaganej przez puki co polskie prawo - umowy (jakiejkolwiek) , brak odprowadzanych składek z tyt. ubezpieczenia itd. Nie wspomnę o takich "drobiazgach" jak ubranie ochronne , obuwie , rękawice czy maska p-pyłowa. Wysługa lat oczywiście też nie wchodzi w rachubę. Przyszła emerytura ? W jednej sprawie nasz "drogi" szef był w miarę sumienny. Jeśli chodzi o zapłatę tej , jak to mój kolega określił , "zapomogi dla ubogich" , na koniec tygodnia z zasady wypłacał nam tygodniówki . Czyli jeśli cały tydzień (5 dni) mieliśmy przepracowany otrzymywaliśmy sumę 250 zł . Jak z powyższego rachunku wynika , że przy wielkim szczęściu i pracy przez okrągły miesiąc można byłoby zarobić aż ..1000 PLN. Z tego co mi jest wiadomym nie jest to nawet poziom najniższej krajowej pensji. Cóż zrobić , takie czasy . Wiem jedno, że muszę , zresztą nie tylko ja sam , to małe polskie "piekiełko" jakoś przetrwać.




"Rudy" ,to jeden z trzech piesków-strażników , które pilnują "królestwa śmieci".


Krótki zapis filmowy ...


Bobby McFerrin - Don't Worry Be Happy


Look at me I am happy
Don't worry, be happy

Here I give you my phone number
When you worry call me
I make you happy
Don't worry, be happy




"Andruch" / z Opola /
http://andruch.blogspot.com/