10 paź 2011

POwyborcze to i owo ...

"Ty przebrzydły smrodzie,
Zakłamany, skundlony poczwarnie narodzie
Zdrajco i sprzedawczyku,
Tępy baranie o chamskim okrzyku"


/R.Kałwa/



(© Katarzyna Prokuska/POLSKA)



Janusz Palikot
foto:


Tym razem elektorat Palikota w akcji..


(źródło) zespół: wpolityce.pl


I...PO-wszystkim , rano obudziliśmy się w raju!

Uznałem , że na tą okoliczność , poniższy wiersz będzie doskonałym odzwierciedleniem tego wszystkiego co dzieje się i w mym wnętrzu.

/ Wiersz poświęcony wyborom parlamentarnym z 9-10-2011r.
Napisany , zapewne , pod wpływem tej szczególnej chwili,
przez mojego znajomego z Opola.
/

Wiersz o tych co wygrali i co ich wybrali

Ty przebrzydły smrodzie,
Zakłamany, skundlony poczwarnie narodzie
Zdrajco i sprzedawczyku,
Tępy baranie o chamskim okrzyku

Ty, co wybierasz złodziei i kłamców,
morderców, oszustów, ubeckich starców
Dziwko, Dziwkarzu, śmieciu przebrzydły
Posłuchaj tych słów, w swej prawdzie „ohydnych”.

Wybrałeś gwałt, poniżenie, niewolę
Wybrałeś brzozę albo topolę
Wybrałeś morderstwa, krzywdy i długi
Wybrałeś, wybrałeś... boś zepsuty lub głupi.

Kochasz tych, co plują ci w oczy
A gdy Cię gwałcą to jęczysz z rozkoszy
Patrzysz, co powie ta zagranica,
Która się śmieje z takiego śmiecia.

Świadomie wolisz kłamstwo od prawdy,
agresję, błazeństwa, kradzieże i wady.
Wolisz gdy kacap szarpię ojczyznę,
gdy jego sługus bije Cię batem
oddajesz własne dzieci w niewolę,

Ty Perło przed Wieprzem... nie jesteś mym bratem.

Nie mają szacunku także dla Ciebie,
oni zniszczą Twe dzieci, Twe kości,
Nie przychodź do mnie by się wyżalić,
Z Nimi nie zaznasz stanu błogości

Tylko pamiętaj, nie będzie litości!

A gdy czyszcząc kible w Londynie
Wiedz, że przypomnę: to co sam chciałeś!
Przecież najlepszych z możliwych wybrałeś,
Bądź z siebie dumny, prostacki łachmyto

Wiesz, to Ty wczoraj przegrałeś...

Polactwu poświęcam


Romuald Kałwa


"Andruch" /Klub GP w Opolu /
http://andruch.blogspot.com/

3 paź 2011

Nie wystraszysz nas Platformo...

Spójrzmy jaki rzeczowy i pełen ciepła przekaz proponuje nam "Prawo i Sprawiedliwość" jako plan do realizacji na najbliższe 4 lata .



Miejmy nadzieję że pomimo różnego rodzaju kłód rzucanych nam pod nogi , przez tych którzy to przez ostatnie 4 lata zepsuli właściwie wszystko co tylko było możliwe, mój Naród wybierze prawdziwą wolność. Długo by wymieniać to co popadło w ruinę i zarosło chaszczami. Polska dnia dzisiejszego to rozpacz tysięcy rodzin pozbawionych dachu nad głową , ogołoconych przez fiskalizm. Ogłupione społeczeństwo aż do tej pory zastanawia się dlaczego to państwo skoro tak zapewniał i sam premier że udzieli wszelkiej niezbędnej w takich przypadkach pomocy - w rzeczywistości nie realizuje tego bądź pomoc jest odkładana ad acta ..

Straszy się PiS-em niczym dawniej babcie straszyły niegrzeczne dzieci - "Babą Jagą". Już widać jak kampania nienawiści przybiera na sile. Ci którzy mają wszystko do stracenia nie przebierają w środkach. Z całą pewnością bieżący tydzień będzie gorący i trudno także przewidzieć jakie jeszcze niespodziewane zdarzenia nam przyniesie. Jak już wiemy w Zielonej Górze doszło do wypadku w którym nieoznakowany radiowóz najechał ze skutkiem śmiertelnym przechodnia , w sam raz podczas objazdu premiera Tuska "Tuskobusem" po Polsce. Nie wiem czy jest prawdą to co usłyszałem od znajomych , którzy słuchali przekazu w mediach na ten temat . W odwecie za śmierć kibica(?) ktoś z tłumu zaatakował stojące nieopodal dwie policjantki , rzucono w nie kostką brukową. Jedną z nich skopano. W takiej sytuacji i to na gorąco trudno o rzeczową analizę. Kto wie czy nie był to misternie zaplanowany o wiele wcześniej "wybuch gniewu".

Mamy gorący ostatni tydzień przedwyborczy . Być może podobne ekscesy pojawią się i w innych miejscach . Licho nie śpi. W związku z tym nie dajmy się wciągać w żadne gierki w wykonaniu "pseudokibiców" czy innych zwolenników "gorących" dyskusji. Donald Tusk ma na pieńku niemalże z całą Polską "Stadionową" . Z pewnością mistrzowie PR których ma na swoich usługach sztab Tuska dwoją się i troją by jakoś wybrnąć z tego impasu . Jeden diabeł wie na jaki jeszcze szatański pomysł mogą wpaść owi jajogłowi by "dowalić" znienawidzonym - KIBOLOM.

Czas nieubłaganie ucieka , zwycięstwo platformy nie jest już takie pewne jak przed 4 laty . Oni o tym dobrze wiedzą. Doszli zapewne do wniosku że jak nie po dobremu to należy postraszyć . A nóż głupi lud się przestraszy . No i zaczęli napuszczać jednych na drugich . Stara rzymska maksyma się kłania . Jak do tej pory niezawodna . "Dziel i rządź". Najbliższy tydzień pokaże czy i tym razem "ludek" da sobą pokierować?

Z żeby nie być gołosłownym przyjrzyjcie się państwo temu co nam proponują w zamian ci którzy straszą nas PiS-em ?



Przyjrzyjcie się państwo sami czy "coś takiego" może być budujące i dawać nadzieję na przyszłość? Po obejrzeniu takich zmanipulowanych scen przychodzi jedno na myśl , czegoś takiego nie mam zamiaru więcej oglądać .

Dlaczego ?

Właśnie dlatego że dobrze pamiętam w jakich okolicznościach dochodziło do takich przepychanek . Dobrze pamiętam również od czego zaczęło się to co później piarowcy Tuska próbują obracać przeciwko nam samym . Dobrze pamiętam z jakiego powodu i w obronie jakich wartości protestowali ci ludzie . Ani słowem autorzy tego "genialnego" spotu nie wspomnieli o osobie prezydenta a zwłaszcza jego haniebnej roli w sprowokowaniu konfliktu wokół Krzyża na placu przed pałacem namiestnikowskim. Dlaczego nie wspomniano słowem o roli "Buffetowej" w całej tej szopce z udziałem Dominika Tarasa i sławnym jego przemarszem "inteligentnych" w obronie wartości innych niźli chrześcijańskie. Słowem też nie wspomniano o "wielkich zasługach" Straży Miejskiej Miasta Stołecznego W-wy w "umilaniu" pobytu grupie modlących się pod Krzyżem. My to wiemy i nic nie zmieni tego co już się stało . Mnie osobiście żadem tego typu denny kicz nie zamydli rzeczywistości.

Moja prośba w związku z tym odnosi się do ludzi samodzielnie myślących - wyciągajmy koniecznie wnioski na bieżąco. Zacznijmy myśleć pozytywnie wbrew temu co próbują sugerować a czym także straszą przedstawiciele sztabu wyborczego Platformy obywatelskiej w swoim najnowszym , ziejącym strachem i przerażeniem - spocie wyborczym.

Na dziś nie wiem kto wygra ale to wiem na pewno że 9 października ja osobiście i prawdopodobnie cała moja rodzina zagłosujemy na "Prawo i Sprawiedliwość"
..
- i niech się dzieje wola Boża.


"Andruch" /Klub GP w Opolu /
http://andruch.blogspot.com/

2 paź 2011

Zapomniane wystapienie A. Leppera w Strasburgu w dniu 19 -11- 2002 r.


Andrzej Lepper (fot. AFP)

Nieco zapomniany tekst wystąpienia Andrzeja Leppera w imieniu "Samoobrony RP" podczas sesji Parlamentu Europejskiego w dniu 19 listopada w 2002 roku.

Mając na względzie to wszystko co działo się już po tamtym czasie warto powrócić do tych słów i przypomnieć sobie przed czym przestrzegał przewodniczący "Samoobrony RP". Tym zaś , którzy do tej pory nie mieli okazji wysłuchać czy też zapoznać się z treścią owego przemówienia , przedkładam do wglądu jego streszczenie.

Andrzej Lepper w swym wystąpieniu powiedział m.in :


Szanowny panie Przewodniczący ,szanowni Państwo.


Przemawiając przed wysokim parlamentem w imieniu klubu "Samoobrony Rzeczpospolitej polskiej", jest to z jednej strony wielki zaszczyt ale z drugiej strony to wielka historyczna odpowiedzialność przed własnym Narodem.

Naród polski w okresie przygotowawczym poniósł duże straty i wyrzeczenia . Zniszczony został polski przemysł włókienniczy , chemiczny , tekstylny. Zniszczony handel , transport usługi. Upada polskie górnictwo i hutnictwo . Niszczone jest polskie rolnictwo wraz z otoczeniem i przetwórstwem rolno-spożywczym. Restrukturyzacja poszczególnych branż okazała się ich likwidacja co przyczyniło się do bezrobocia , które dzisiaj oficjalnie wynosi 3,8 mln. osób tj. ok. 18% a z bezrobociem ukrytym tj. ok. 5 mln. ludzi czyli ok. 28%.

Do tej pory Unia zarobiła na Polsce dziesiątki mld. dolarów na eksporcie do Polski swoich nadwyżek produkcyjnych . To my utrzymujemy w Unii od 1-1,5 mln. miejsc pracy.

Czas na zadośćuczynienie . Przystępując do Unii interesuje nas tylko pełne partnerstwo od pierwszego dnia. Przypominam , że to Naród polski pierwszy stawił czynny opór faszyzmowi i przyczynił się do pokonania hitlerowskich Niemiec. Pokonał komunizm o czym przed 20 laty nikt nawet nie mógł pomyśleć. Przyczynił sie do obalenia "Muru Berlińskiego" , przez co stworzono szansę do poszerzenia Unii Europejskiej . Chcemy być równoprawnym członkiem Unii Europejskiej.

Naszą równoprawność traktujemy jako wartość nadrzędną.

Jesteśmy eurorealistami. Przestrzegam Brukselę i Strasburg , jeżeli Polacy zastaną oszukani i skutkiem manipulacji elit politycznych Polska zostanie wcielona w struktury Unii na zasadach braku partnerstwa , to Polakom nie zabraknie odwagi i determinacji aby wystąpić z Unii Europejskiej. Tak więc przyjęcie Polski do Unii na nierównych zasadach może być początkiem końca takiej Unii , służącej bogatym kosztem biednych.

My Polacy mamy swój honor i swoją godność . Żadnej jałmużny nie chcemy. Żądamy i wierzymy , że Polska zostanie potraktowana uczciwie i po partnersku.

Do tej pory Unia Europejska broniąc nieludzkiej globalizacji tłumaczy polskim władzom , ze były to koszty restrukturyzacji gospodarki. Polskie władze tłumaczą polskiemu społeczeństwu , że to ofiara którą musimy ponieść."Samoobrona" tłumaczy polskiemu społeczeństwu , że są to zasady nieuczciwe , nierównoprawne i nie do przyjęcia.

"Samoobrona" mówi : - dość zniewolenia ekonomicznego Polski i polaków.
"Samoobrona" mówi : - jednoczmy Europę z zachowaniem hierarchii wartości
- Człowiek,
- Rodzina,
- Praca,
- i godne życie .


Dziękuję bardzo .

/ wystąpienie Andrzeja Leppera w imieniu "Samoobrony RP" , podczas sesji Parlamentu Europejskiego w dniu 19 listopada w 2002 roku./



/ źródło : zapis filmowy z wystąpienia Andrzeja Leppera w dn.19 listopada 2002 r./



Pozostawiam ów tekst właściwie bez komentarza . Bo cóż by tu więcej można było dodać. Czy naprawdę jesteśmy skazani na to by do końca świata wytykano nas palcami i śmiano się z nas poza naszymi plecami , powtarzając stare nasze porzekadło :

"Polak tak przed szkodą jak i po szkodzie dalej głupi"

Satysfakcję może mieć co najwyżej sam autor tego wystąpienia , szkoda że dopiero po śmierci . Z czystym sumieniem można przytoczyć za nim :

A nie mówiłem ?
/A.Lepper/


"Andruch" /Klub GP w Opolu /
http://andruch.blogspot.com/

1 paź 2011

Apel red. nacz. "GP" Tomasza Sakiewicza.



Warszawa 24.09.2011


Szanowni Państwo,


9 września ruszyła największa po prawej stronie inicjatywa medialna: "Gazeta Polska Codziennie". Podstawowym celem tej inicjatywy jest przełamanie medialnego monopolu jaki ma obecny obóz władzy. Jak bardzo szkodliwy jest ten monopol widać choćby po ostatnich wydarzeniach. Widzieliśmy byłego wyborcę Platformy Obywatelskiej, który w proteście przeciwko działaniom rządu, dokonał próby samospalenia. Zdecydowana większość mediów w ciągu kilku godzin próbowała stworzyć przekaz, obarczający winą szefa PiS. Do tej akcji przyłączyła się również "Rzeczpospolita". Jej kierownictwo wyraźnie próbuje się dostosować do nowej sytuacji w spółce. Grupa "Rzeczpospolitej" zajmuje się obecnie z niezwykłą zaciętością zwalczaniem "Gazety Polskiej" czego dowodem był mocno reklamowany tekst Michała Szułdrzyńskiego. Nie zmieni tego fakt, że w tygodniku "Uważam rze " i dzienniku pisze wielu prawicowych publicystów. Widać wyraźnie, że zachodzące tam zmiany mają odciągnąć od głosowania wyborców prawicy.

Takie działanie jest o wiele skuteczniejsze niż jakikolwiek tekst w "Gazecie Wyborczej".

Z mediów niekontrolowanych przez władze pozostają, oprócz naszej grupy, jeszcze te związane z Ojcem Rydzykiem. Jednak ich zasięg to zaledwie kilka procent wyborców.

Stworzenie dziennika miało nie tylko pomóc w przełamaniu medialnego monopolu, ale zmniejszyć też skalę agresji wobec prawicy. Trudniej jest kłamać, gdy ktoś może napisać prawdę. Dziennik powinien odegrać kluczową rolę przed wyborami, ale także po wyborach. Jeżeli prawicy uda się przejąć władzę, przy obecnym kryzysie gospodarczym, w kilka miesięcy zostanie po prostu rozjechana.

Dziennik powstał niemal bez środków. Ma wsparcie pozostałych spółek i trochę reklam ze SKOK-ów. Mieliśmy za mało czasu na zdobycie pieniędzy i jeszcze mniej na jego przygotowanie. Zdecydowaliśmy się jednak na start ryzykując niemal wszystko, gdyż to był nasz obowiązek wobec Polski i naszych przyjaciół, którzy zginęli w Smoleńsku.

Od początku spotkamy się z potężnym oporem i bojkotem. Telewizje odmówiły nam reklam. "Ruch" powołując się na decyzje prezydentów miast nie pozwolił na zamieszczenie ramek z gazetami na kioskach. Pierwsze transporty do wielu miejsc albo nie dotarły, albo je specjalnie opóźniono. Tak było na przykład w przypadku przekazania nam gazet rozwożonych drogą lotniczą. Za niezawinione przez nas opóźnienia kolporterzy nakładają na nas kary przekraczające wartość sprzedaży. W wielu kioskach, gdzie gazeta

sprzedała się w całości, następnego dnia została wycofana ze sprzedaży. W mediach jest całkowity zakaz cytowania "Codziennej". Jednocześnie inne gazety wydają miliony złotych by prowadzić kampanie, które mają na celu niewpuszczenie nas na rynek.

Redagujemy gazetę w warunkach skrajnych, czasami bez snu, dyżurując po kilkadziesiąt godzin. Całe kierownictwo redakcji i spółki pracuje za darmo. Pensje dziennikarzy też są mało wygórowane.

Jednak sami nie przełamiemy bojkotu. Jeżeli chcemy mieć własne media wszyscy muszą, i to natychmiast, włączyć się w walkę o sprzedaż dziennika. Trzeba go codziennie kupować ale zachęcać także i innych do czytania. Naszym przeciwnikiem jest nie tylko polityczna cenzura i konkurencja ale rosnąca bieda. Wielu ludzi nie jest w stanie codziennie kupować gazety. Trzeba znaleźć więc dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy a przynajmniej kilkanaście tysięcy osób spoza grona tradycyjnych czytelników tygodnika.

Kto może niech kupi drugi egzemplarz i da go sąsiadowi albo koledze. Dostarczajmy gazetę księżom, radnym i osobom znaczącym na naszym terenie. Zachęcajmy ludzi, by wyrobili w sobie nawyk czytania. Przy każdym spotkaniu klubu "Gazety Polskiej" powtarzajmy o konieczności nabywania gazet. Rozdawajmy ją w kawiarniach i salonach piękności. Nie możemy czekać, że sprawę załatwimy po wyborach. Według mojego przeczucia kolejne wybory będą dużo szybciej niż za cztery lata. Bez mediów zostaniemy

- zepchnięci na margines.

Każdy niech da z siebie co może. Jeszcze jeden wysiłek i wygramy.

Sakiewicz: "K..." to były minister - niezalezna.pl
(foto. Bartłomiej Zborowski/PAP)

Tomasz Sakiewicz

------------------------------
Ryszard Kapuściński
ryszard.kapuscinski@gazetapolska.pl
tel. 505 038 217

Biuro Klubów "Gazety Polskiej"
ul. Jagiellońska 11/7
31-011 Kraków


"Andruch" /Klub GP w Opolu /
http://andruch.blogspot.com/